Zgadzam się w 100% z Nikodemem Szewczykiem z Norwegian School of Economics
https://oko.press/panstwo-opiekuncze-do-zmiany-czas-na-ograniczenie-skali-transferow
Bardzo dobra rzecz o życiu osób niewidomych na bazie ich doświadczeń, bez retuszu. Autor zanurza czytelnika w relacjach tych osób
Kamil Pietrowiak, Świat po omacku. Etnograficzne studium (nie)widzenia i (nie)sprawności, Toruń 2019
O tym, że relacje z ludźmi mogą wyleczyć ze schizofrenii – na własnym przykładzie amerykańskiego psychiatry Daniela Fishera
Daniel Fisher, Bicie serca nadziei. Umacniająca droga do odzyskania życia, Fundacja Wielogłosu 2023
Sebastian Gajewski, Postępowanie o świadczenia emerytalno-rentowe. Studium z zakresu postępowania administracyjnego, C. H. Beck, Warszawa 2020 (książka habilitacyjna)
Autor zawarł bardzo istotne ustalenie, które oddaje infantylność ustawowej definicji niezdolności do pracy (szkoda tylko że nie zaproponował, jak tę definicję poprawić). Oto cytat:
„ (…)
W świetle art. 12 ust. 1 u.em-rent. niezdolność do pracy polega na całkowitej lub częściowej utracie zdolności do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu połączonej z brakiem rokowań na jej odzyskanie po przekwalifikowaniu. Ustawodawca wyróżnia przy tym dwa stopnie niezdolności do pracy:
1) całkowitą niezdolność do pracy, która zachodzi, gdy ubezpieczony utracił zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy;
2) częściową niezdolność do pracy polegającą na utracie w znacznym stopniu zdolności do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 u.em-rent. przy ocenie stopnia i przewidywanego okresu niezdolności do pracy oraz rokowania co do odzyskania zdolności do pracy uwzględnia się: stopień naruszenia sprawności organizmu; możliwości przywrócenia niezbędnej sprawności w drodze leczenia i rehabilitacji; możliwość wykonywania dotychczasowej pracy lub podjęcia innej pracy, a także – celowość przekwalifikowania zawodowego z uwzględnieniem rodzaju i charakteru dotychczas wykonywanej pracy, poziomu wykształcenia, wieku i predyspozycji psychofizycznych.
W doktrynie podkreśla się, że przedstawione definicje niezdolności do pracy i jej stopni skonstruowane są nieprawidłowo, a w rezultacie nie wyjaśniają istoty pojęcia niezdolności do pracy. Z tego powodu jest ono przedmiotem szczególnej uwagi w literaturze przedmiotu. Analiza prezentowanych w niej stanowisk pozwala przyjąć, że na pojęcie niezdolności do pracy składają się trzy zasadnicze elementy, które opisują różne zasoby, jakimi dysponuje ubezpieczony na rynku pracy56.
Po pierwsze, element biologiczny (medyczny). Obejmuje on naruszenie sprawności organizmu, przez które należy rozumieć utratę zdrowia. Mowa tu więc o takiej sytuacji, w której nie można uznać za prawidłowy stanu wszystkich narządów człowieka, stwierdzić równowagi funkcji somatycznych, psychicznych i społecznych lub adaptacji biologicznej, psychicznej i socjalnej57. Ustalenie istnienia elementu biologicznego odbywa się więc w szczególności na podstawie oceny charakteru i przebiegu procesów chorobowych, ich wpływu na stan czynnościowy organizmu, stopnia przystosowania organizmu do ubytków anatomicznych czy jego sprawności psychicznej58.
Po drugie, element ekonomiczny. Odnosi się on do utraty możliwości podejmowania aktywności zarobkowej na rynku pracy w normalnych warunkach, a zatem – wykonywania pracy zależnej lub prowadzenia samodzielnej, wolnej od podporządkowania działalności zawodowej w okolicznościach innych niż specjalnie przystosowane do naruszenia sprawności organizmu59. Nie chodzi tu o zdolność do wykonywania dotychczasowej pracy (w określonym miejscu, na określonym stanowisku), ale możliwość podejmowania – jakiejkolwiek (przy całkowitej niezdolności) lub zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji (przy częściowej niezdolności) – aktywności zarobkowej na rynku pracy60. Element ten odwołuje się więc do wszelkich zasobów ubezpieczonego, które pozostają w jego dyspozycji i które może wykorzystać na rynku pracy, a zatem – do jego rzeczywistej wiedzy i umiejętności przydatnych w aktywności zarobkowej61. Ten aspekt niezdolności do pracy powinien więc być ustalany z uwzględnieniem formalnego wykształcenia ubezpieczonego, przebiegu jego działalności zawodowej, stażu pracy, a także – wszelkich jego dodatkowych kompetencji o charakterze intelektualnym, społecznym i fizycznym62.
Po trzecie, element społeczny. Odwołuje się on do zakresu zawodów i prac, których wykonywania w warunkach rynku pracy właściwego dla ubezpieczonego, można od niego realnie wymagać, oraz sposobu przekwalifikowania, które można dla ubezpieczonego uznać za celowe63. W literaturze podkreśla się, że niezdolność do pracy nie jest odpowiednikiem niemożności wykonywania pracy z przyczyn ekonomicznych, a przy rozstrzyganiu o niej warunki panujące na rynku pracy nie mają znaczenia64. Z drugiej strony jednak wydaje się, że ocena zasobów, którymi dysponuje pracownik i możliwości ich poszerzenia, nie może odbywać się w oderwaniu od realiów rynku pracy65. Ten element będzie więc ustalany na podstawie pewnych cech ubezpieczonego, jak wiek czy predyspozycje i aspiracje zawodowe oraz warunków rynku pracy, na którym on funkcjonuje.
Przedstawiona charakterystyka elementów składających się na pojęcie niezdolności do pracy pozwala przyjąć, że sytuacja ta zachodzi wówczas, gdy stan zasobów biologicznych ubezpieczonego powoduje, iż jego rzeczywiste zasoby zawodowe są zbyt niskie, by można było od niego racjonalnie oczekiwać, że będzie podejmował i wykonywał działalność zarobkową na rynku pracy w normalnych warunkach. (…)
ustalenie niezdolności do pracy i jej cech, w stopniu niezbędnym do wydania w rozstrzygnięcia w tych sprawach, wymaga wiadomości specjalnych z jednej strony z zakresu medycyny, z drugiej zaś – zawodoznawstwa, ergonomii i ekonomii. Szczegółowemu badaniu podlegają tu bowiem zasoby biologiczne i zawodowe ubezpieczonego, rozpatrywane na tle uwarunkowań rynku pracy, a także ich wzajemne relacje oraz prognozy co do ich stanu w przyszłości. Wymaga to szczegółowej, fachowej i rozległej wiedzy, której nie można oczekiwać od przeciętnie wykształconego i inteligentnego człowieka zajmującego się załatwianiem spraw administracyjnych. Prima facie przemawiałoby to jedynie za posłużeniem się w tych postępowaniach dowodem z opinii biegłego. Nie jest to jednak właściwe rozwiązanie. Jak przyjmuje się bowiem w literaturze, opinia biegłego sprowadza się do oceny określonych okoliczności faktycznych w świetle fachowej, specjalnej wiedzy. Rola biegłego nie polega więc na ich ustalaniu i dokonywaniu kwalifikacji za pomocą pojęć prawnych. Oznacza to w szczególności, że regulacja procesowa postępowań dotyczących prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy i jej wysokości powinna przewidywać, że po stronie prowadzącego je organu w postępowaniu wyjaśniającym i rozstrzyganiu sprawy udział wezmą osoby posiadające wiedzę z wymienionych dziedzin. Nie powinny one jednak występować jako biegli, ale jako osoby, które w imieniu organu uczestniczą w postępowaniu i załatwieniu sprawy. Wiadomości specjalnych wymaga tutaj bowiem zarówno ustalenie części stanu faktycznego sprawy (zasoby biologiczne i zawodowe ubezpieczonego), jak również ich ocena oraz wyrażenie jej za pomocą pojęć prawnych (np. całkowita niezdolność do pracy, częściowa niezdolność do pracy). (…)”
Magdalena Paluszkiewicz, Wolność pracy osób z niepełnosprawnościami jako wartość prawnie chroniona, Wyd. Uni. Łódzkiego, Łódź 2019 (książka habilitacyjna)
Autorka wskazuje m. in. na to, że ratyfikowanie Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami rodzi określone skutki dla definiowania niepełnosprawności na potrzeby krajowego orzekania o niepełnosprawności oraz orzekania o niezdolności do pracy dla potrzeb rentowych.
Katarzyna Roszewska, Ryzyko niezdolności do pracy, Wolters Kluwer 2018 (książka habilitacyjna)
Autorka stawia kilka trafnych tez odnośnie do systemu orzekania o niezdolności do pracy przez ZUS, m. in. (s. 214 i nast.): 1) minister ds. zabezpieczenia społecznego nie wykonał obowiązku z art. 106 ustawy emerytalno-rentowej, tj. nie określił szczegółowo ani zasad orzekania o niezdolności do pracy, ani kryteriów, ani mierników niezdolności do pracy (s. 214); 2) wątpliwe jest upoważnienie Prezesa ZUS do wydawania wytycznych w zakresie stosowania zasad orzecznictwa (art. 14 u.em-rent.) – skoro zasady te nie zostały nigdzie określone (w rozporządzeniu); 3) braki w regulacji prawnej, o której mowa w pkt 1-2 są tym bardziej dolegliwe, że korygująca rola sądów w zakresie spraw rentowych jest ograniczona.
